Psychoterapia vs depresja

Posted by admin on 20 maja 2015 in Psychologia |

Jeśli wydaje Wam się, że depresję można szybko wyleczyć za pomocą kilku spotkać z terapeutą, to niestety muszę powiedzieć, że tak nie jest. Skuteczne leczenie jest długotrwałe i wymaga zaangażowania osoby poddającej się terapii – co wcale nie jest łatwe.
Pamiętam, że niejednokrotnie miałam ochotę przerwać i nie iść na kolejne spotkanie. Na szczęście wokół mnie byli zawsze ludzie, którym zależało na mnie bardziej niż mi samej. Mama, tata, mąż – wszyscy oni zawozili mnie na terapię i zabierali stamtąd, a przede wszystkim pilnowali, żebym pojawiła się na kolejnych spotkaniach.

Najtrudniej było na początku. Pierwsze spotkanie nie było takie złe, bo chciałam się dowiedzieć, co tam będzie. Czysta, ludzka ciekawość popychała mnie do gabinetu psychoterapeuty. Z czasem ta ciekawość osłabła i motywacja też. Kiedy zaczęłam przyjmować leki sytuacja znów się poprawiła i walka ze smutkiem rozpoczęła się na nowo. Read more…

Tagi: , , ,

Diagnoza – depresja

Posted by admin on 10 maja 2015 in Psychologia |

Po kilku spotkaniach z panią Anią dostałam skierowanie do lekarza, gdzie postawiono diagnozę – depresja. Nie było to zbyt łatwe do przełknięcia, bo przecież byłam przekonana, że to tylko gorsze samopoczucie i zmęczenie spowodowane pojawieniem się dziecka w domu.
Jednakże dzięki trafnie postawionej diagnozie mogło zacząć się leczenie. Na początku dostałam delikatne leki i skierowanie na psychoterapię. Na początku wydawało mi się, że to zupełnie niepotrzebne i tylko utrudni mi codzienne życie, ale jak się okazało pomyliłam się. Read more…

Tagi: , , ,

Dzień, który okazał się przełomowy

Posted by admin on 1 maja 2015 in Psychologia |

Mój smutek i zniechęcenie narastały przez dłuższy czas. Dopiero teraz, z perspektywy czasu i psychoterapii widzę, że nie było to coś, co zdarzyło się z dnia na dzień. Wprawdzie trudno jest określić dokładny czas, kiedy zaczęła się moja depresja, ale to chyba było mniej więcej w chwili, gdy odeszłam z pracy. Okazało się, że jestem w ciąży, więc całkiem naturalnym stanem rzeczy było wykorzystanie zwolnienia lekarskiego, a potem urlop macierzyński i wychowawczy.
Na początku było fajnie. Wreszcie miałam troszkę czasu dla siebie. Ale z upływem czasu brak zajęć mocno zaczął mi dokuczać. Z czasem urodziła się moja córeczka i to wydarzenie dało mi kopa na jakiś czas. Pojawiło się tysiąc nowych obowiązków, które zajęły mnie. Niestety już po kilku tygodniach zachwyt maleństwem minął i było mi coraz trudniej spełniać swoje obowiązki. Malutka była zadbana, ale ja już niekoniecznie. Chodziłam w rozciągniętych dresach i nierzadko poplamionych bluzach. Z upływem miesięcy coraz mniej mi się chciało. Zamiast obiadu były kanapki, a zakupy robił tylko mąż.

Pewnego dnia powiedział, że ma dość i wsadził mnie do samochodu. Po krótkiej podróży znalazłam się w gabinecie psychologa i to chyba była jedna z najważniejszych chwil w moim życiu. Read more…

Tagi: , , , ,